Blog · właściciel

Jak delegować zadania, żeby nie wracały do Ciebie

Żeby delegowane zadanie nie wracało do Ciebie, oddaj wynik, a nie samą czynność. Przy każdym zadaniu ustal pięć rzeczy: po co to robimy, jak wygląda „zrobione dobrze”, na kiedy, co pracownik może zdecydować sam i kiedy sprawdzicie postęp. Zadania wracają nie dlatego, że zespół jest słaby, tylko dlatego, że razem z pracą nie przekazujesz decyzji.

Dlaczego delegowane zadania wracają do właściciela?

Znasz to? Mówisz „zajmij się tym”, a po dwóch dniach słyszysz: „a jak mam to zrobić?”, „a mogę wziąć tańszego dostawcę?”, „klient pyta o termin, co mu powiedzieć?”. Po tygodniu robisz to sam, bo tak szybciej.

Najczęściej przyczyna jest jedna z trzech:

  • Oddajesz czynność, a nie wynik. Pracownik wie, co ma zrobić dziś, ale nie wie, po co i kiedy sprawa jest zamknięta. Więc przy każdym kolejnym kroku pyta.
  • Decyzje zostają u Ciebie. Pracownik nie wie, co może postanowić sam. Bezpieczniej jest zapytać szefa, niż się pomylić.
  • Nikt nie wie, kto odpowiada. Zadanie jest „wspólne”, więc w praktyce niczyje. Wraca do jedynej osoby, która na pewno się nim zajmie: do Ciebie.

We wpisie o macierzy RACI opisałam firmę, w której właściciel sam zamawiał sól do odladzania chodników. Macierz pokazała, kto powinien za to odpowiadać. Tu pokażę, jak to zadanie dobrze przekazać.

Zasada. Delegujesz wtedy, gdy oddajesz wynik razem z prawem do decyzji. Jeśli każda decyzja wraca do Ciebie, to było tylko zlecenie czynności.

Co ustalić, zanim oddasz zadanie? 5 elementów dobrego zlecenia

Te pięć rzeczy to w praktyce karta delegowania: krótka notatka, którą wypełniasz razem z osobą przejmującą zadanie. Może być w mailu, w zadaniu w aplikacji albo na kartce.

Co ustalasz Pytanie, na które odpowiadasz Przykład: sól do chodników
Cel Po co to robimy? Chodniki przy naszych placach budowy mają być bezpieczne zimą, a nikt nie zamawia soli w panice po pierwszym przymrozku.
Efekt „zrobione dobrze” Po czym poznamy, że sprawa jest zamknięta? Na każdej budowie jest zapas soli na co najmniej tydzień, a kierownik wie, gdzie stoi.
Termin Na kiedy i jak często? Pierwsza dostawa przed pierwszym przymrozkiem, potem uzupełnianie co tydzień do marca.
Zakres decyzji Co pracownik może postanowić sam? Sam wybiera dostawcę i zamawia do ustalonej kwoty miesięcznie. Powyżej tej kwoty pyta.
Punkt kontrolny Kiedy i jak sprawdzimy postęp? Krótka informacja w piątek: ile soli jest na budowach i co zamówione.

Przykład wypełnienia jest umowny, kwoty i terminy ustalasz według swojej firmy. Ważne, że po takiej rozmowie pracownik nie musi pytać, czy może zamówić u innego dostawcy, ani kiedy zamówić kolejną partię. Odpowiedzi ma na piśmie.

Najczęściej pomijany element to zakres decyzji. Bez niego nawet najlepiej opisane zadanie wraca, bo przy pierwszej nietypowej sytuacji pracownik musi zapytać. Jeśli chcesz ustalić progi decyzji dla całego zespołu naraz, zapisz je w zakresach obowiązków, w części o decyzjach, które pracownik podejmuje sam.

Jak delegować zadania krok po kroku

  1. Wybierz zadanie, które robisz na autopilocie. Powtarzalne, mało ryzykowne, takie, przy którym nie musisz myśleć. Na początek nie oddawaj spraw, przy których błąd dużo kosztuje.
  2. Wybierz jedną osobę. Nie „zespół”, nie „biuro”, tylko imię. Jeśli nie wiesz, kto powinien za coś odpowiadać, pomoże macierz RACI: przy każdym zadaniu jedna osoba z literą A.
  3. Wypełnijcie razem kartę delegowania. Pięć punktów z tabeli powyżej. Rozmowa trwa kwadrans, a oszczędza tygodnie pytań. Poproś, żeby pracownik powiedział własnymi słowami, jak rozumie efekt „zrobione dobrze”.
  4. Ustal jeden punkt kontrolny. Jedno sprawdzenie w połowie drogi albo krótka informacja raz w tygodniu. To zastępuje codzienne „i jak tam?”.
  5. Nie zabieraj zadania z powrotem. Przy pierwszych podejściach wynik będzie gorszy niż u Ciebie. To normalne. Popraw opis w karcie, nie przejmuj pracy.
  6. Po miesiącu poszerz zakres decyzji. Jeśli pracownik radzi sobie dobrze, podnieś kwotę albo oddaj kolejne decyzje. Tak zadanie naprawdę przestaje być Twoje.

Co zrobić, gdy pracownik wraca z pytaniem?

Pytania na początku są dobre. Gorzej, jeśli za każdym razem odpowiadasz gotowym rozwiązaniem. Wtedy pracownik uczy się, że najszybsza droga to zapytać Ciebie.

Zamiast odpowiadać od razu, zapytaj: „a co proponujesz?”. W większości przypadków pracownik ma już pomysł, potrzebuje tylko potwierdzenia. Gdy usłyszy kilka razy „dobrze, zrób tak”, zacznie decydować sam.

Zapisuj też, z czym ludzie wracają. Jeśli to samo pytanie pada drugi raz, odpowiedź powinna trafić do karty delegowania albo do krótkiej procedury. Wtedy następna osoba już nie musi pytać.

Pytanie, które pada dwa razy, to brakujący zapis. Nie odpowiadaj na nie trzeci raz, tylko dopisz odpowiedź tam, gdzie zespół jej szuka.

Najczęstsze błędy w delegowaniu zadań

  • „Zajmij się tym” bez celu i terminu. Pracownik robi to, co zrozumiał, a nie to, co było w Twojej głowie.
  • Oddanie zadania dwóm osobom naraz. Każda myśli, że zrobi to druga.
  • Delegowanie bez decyzji. Pracownik wykonuje, ale o wszystko pyta. Formalnie zadanie jest oddane, w praktyce nadal Twoje.
  • Sprawdzanie co godzinę. Zbyt częsta kontrola mówi „nie ufam Ci” i oducza samodzielności. Wystarczy jeden ustalony punkt kontrolny.
  • Przejmowanie zadania przy pierwszym błędzie. Pracownik dostaje sygnał, że i tak zrobisz to sam. Następnym razem nawet nie spróbuje.
  • Oddawanie tylko tego, czego nie lubisz. Jeśli zespół dostaje wyłącznie najgorsze zadania, trudno o zaangażowanie. Oddawaj też sprawy, przy których można się wykazać.

Od czego zacząć w tym tygodniu

Wybierz jedno zadanie, z którym ktoś przyszedł do Ciebie w ostatnim tygodniu więcej niż raz. Usiądź z tą osobą na kwadrans i spiszcie razem pięć punktów: cel, efekt „zrobione dobrze”, termin, zakres decyzji i punkt kontrolny. Umówcie się na pierwsze sprawdzenie za tydzień. Gotową kartę w Wordzie, z przykładem wypełnienia, pobierzesz poniżej.

Jeśli czujesz, że do Ciebie wraca nie jedno zadanie, tylko prawie wszystko, zobacz usługę Odciążenie właściciela. Razem spisujemy, co do Ciebie trafia, ustalamy progi decyzji, karty delegowania i jeden raport zamiast codziennych pytań. Możesz też umówić bezpłatną 30-minutową rozmowę.

Pobierz wzór karty delegowania

Jedna strona w formacie do edycji (Word): sześć pól do wypełnienia przy przekazaniu zadania i przykład wypełnienia. Podaj imię i e-mail, a link do pliku przyjdzie od razu na Twoją skrzynkę.

Wysyłając formularz, akceptujesz politykę prywatności. Twój adres posłuży do wysłania materiału.

Najczęstsze pytania

Jak delegować zadania pracownikom, żeby nie wracały?

Oddaj wynik, a nie samą czynność. Przy każdym zadaniu ustal pięć rzeczy: cel, opis efektu „zrobione dobrze”, termin, zakres decyzji, które pracownik podejmuje sam, i jeden punkt kontrolny. Gdy tego brakuje, każda wątpliwość wraca do Ciebie jako pytanie.

Co to jest karta delegowania?

To krótka notatka, najlepiej na jedną stronę, którą wypełniasz przy przekazaniu zadania. Zawiera cel, efekt „zrobione dobrze”, termin, zakres decyzji i punkt kontrolny. Dzięki niej Ty i pracownik macie to samo wyobrażenie o zadaniu, zanim praca się zacznie. Wzór karty z przykładem wypełnienia możesz pobrać pod wpisem.

Jakich zadań właściciel nie powinien delegować?

Zostaw u siebie decyzje strategiczne: kierunek firmy, duże inwestycje, zatrudnianie kluczowych osób i sprawy, w których błąd kosztuje tyle, że firma może go nie udźwignąć. Zacznij od zadań powtarzalnych i mało ryzykownych, które dziś robisz na autopilocie.

Co zrobić, gdy pracownik robi zadanie gorzej niż ja?

Przy pierwszych podejściach to normalne. Zamiast przejmować zadanie z powrotem, sprawdź, czego brakowało w zleceniu: czy efekt „zrobione dobrze” był opisany, czy pracownik wiedział, co może zdecydować sam. Popraw opis i oddaj zadanie jeszcze raz. Poprawiasz standard, nie osobę.

Czym delegowanie różni się od zlecenia zadania?

Zlecenie to prośba o wykonanie czynności: „zadzwoń do dostawcy”. Delegowanie to przekazanie wyniku razem z prawem do decyzji: „pilnuj, żeby materiał był na budowie na czas, możesz zamówić do ustalonej kwoty”. Przy zleceniu kolejny krok i tak należy do Ciebie, przy delegowaniu do pracownika.

Agnieszka Teresińska

Autorka

Agnieszka Teresińska

Porządkuję procesy, role i organizację pracy w małych firmach, żeby właściciel nie musiał zajmować się każdą codzienną sprawą. Więcej o mnie · LinkedIn

Czytaj dalej

Powiązane artykuły